Grudniowe Szczupaki
Dodane przez Kris dnia 02 marzec 2016 17:45



Grudniowe Szczupaki


Grudzień nie jest może pogodowo-wędkarsko-optymalnym miesiącem a do tego na sprzęcie pływającym. Ostatnie trzy lata pozwalały zepchnąć łajbę na wodę i skrupulatnie to wykorzystałem łowiąc piękne ryby obok agregatów i siatek rybackich. W 2013-2015 grudzień był zawsze wędkarsko najlepszym miesiącem. Czytałem artykuły w polskiej i zagranicznej prasie, książki i na forach, nie było tego za wiele, były ciekawe ale też wiele mijało się z prawdą...
Treść rozszerzona
Grudniowe Szczupaki




Grudzień nie jest może pogodowo-wędkarsko-optymalnym miesiącem a do tego na sprzęcie pływającym. Ostatnie trzy lata pozwalały zepchnąć łajbę na wodę i skrupulatnie to wykorzystałem łowiąc piękne ryby obok agregatów i siatek rybackich. W 2013-2015 grudzień był zawsze wędkarsko najlepszym miesiącem. Czytałem artykuły w polskiej i zagranicznej prasie, książki i na forach, nie było tego za wiele, były ciekawe, ale też wiele mijało się z prawdą.

Łowiłem na 2 jeziorach ok. 150 ha i 1-8 m głębokości (typowo szczupakowo-linowe) i 1-14 m (sielawa, lin, szczupak).







Gdzie szukać szczupaka w grudniu? Wszędzie, ale przede wszystkim tam gdzie jest pokarm przy trzcinie i pozostałościach roślinności podwodnej. Głębokość od 0,5 m do 4-5 m. Głębiej nic nie złowiłem, chociaż były dni, że intensywnie łowiłem na 8-10-14 m.

Temperatury wody oscylowały od 1,5 do 8-9 stopni. Obserwacja wody, gdzie była woda o 0,5-1 stopnia, wyższa nie miała znaczenia dla ilości brań. Kierunek wiatru, ciśnienie, nie miały wielkiego znaczenia.
Suche, mroźne i słoneczne dni, a na płytkiej i bardzo czystej wodzie lekka fala i chmury. Lepsza jest mała fala lub bezwietrznie, niż duże fale, na których nie można finezyjnie poprowadzić przynęty. Często słyszałem, że na szczupaka czym gorzej tym lepiej. Częściowo się sprawdza, chyba ze dwa razy przy sztormowych falach super połowiłem, ale to już wymaga dużego wysiłku jest bardzo ryzykowne i mnie przynajmniej nie sprawia frajdy.

Na co łowimy? Małe, czy duże przynęty? Trolling? Wolne czy szybkie prowadzenie przynęty? Kolory?
Wielkości małe i średnie przynęt 5-10-15 cm są najlepsze. Duże też odpalają 20-25 cm, ale rzadko używałem. Trollingowałem mało, a 101 cm padła na woblera przy prędkości 4,5 km. W zależności od dnia gumy, wahadła, obrotówki, Zalty, Jerki, woblery wolno lub bardzo wolno prowadzone robią robotę. Prawdziwymi kilerami są wahadła 8-13 gram podawane w opadzie w kolorze srebra i mosiądzu lub obrotówki Meppsa, Aglia i Lusox .

W jakich godzinach? Na to nie ma żadnej zasady w 2013/14 czym później tym lepiej w 2015 od samego świtu do 9, a czym później tym gorzej. Godziny południowe 11:30 do 13:30 są na pewno ok.

Co połowiłem? 2 x 101 cm, kilka 90+ kilka 60-80 największa masa to ryby 40-55 cm, okonie 30-42 cm.







Było kilka dni eldorado (5-10) to łowiłem od 30-50 szczupaków w większości ok 50 cm. W dni mniej intensywnych brań rozmiar był większy.

Na grudniowe wyprawy trzeba się ciepło ubrać (jak na Rugię) kapok obowiązkowy, termos z ciepłą herbatą wskazany, osobiście zabieram kuchenkę gazową robiąc kawę, zupkę, czasami kiełbaskę.



A że dzionki są krótkie najczęściej są to wyprawy całodniowe.

Pozdrawiam Kris