PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe - News: Muzeum Wędkarstwa w Słupsku
Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Wrzesień 2019
Łowca Ryby Miesiąca
Kamil Zaczkiewicz

PikeFinder

Wszystko o szczupaku

Ostatnio dodane fotki

VIII zlot PF
VIII zlot PF
VIII zlot PF

2018
Łowca Ryby Roku
Damian Powęska

PikeFider

Strony partnerskie



Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie na stronie

· Goście: 2

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 1,270

· Najnowszy użytkownik: Mistrz90

Stop sieciom w PZW



Muzeum Wędkarstwa w Słupsku



Od czasu rzucenia hasła stworzenia Muzeum Wędkarstwa w Słupsku minęło 7 lat.
Bez fanfar i zbiórki funduszy powstała kolekcja licząca kilka tysięcy eksponatów. Złożyły się na nią starocie przyniesione głównie przez miejscowych wędkarzy. Ale również przywiezione i przysłane z wielu miejsc w Polsce i na świecie.
Wszystkim ofiarodawcom różnorodnych obiektów muzealnych - przedmiotów o nieocenionej wartości historycznej i nostalgicznej - serdecznie dziękuję.

Poniżej spróbuję przybliżyć kolekcję i wybrane eksponaty.

















Prezentację zbiorów Muzeum Wędkarstwa w Słupsku rozpoczynam od "cacka".
Tak oto pisze o swoim dziele ofiarodawca:
Ponieważ zbiory zawierają nie tylko stare eksponaty, przesyłam nóż wędkarski własnoręcznie wykonany. Klinga odkuta została ze szwedzkiej stali i ręcznie wyszlifowana. Koniec rogu daniela przeobraziłem w głowę ryby przy pomocy pilnika iglaka.
Może godne to będzie do pokazania?

Pytanie znakomitego muszkarza przekazuję czytelnikom.


Takiego drugiego nie ma na świecie.

Na jubileusz 25 lat istnienia Hurtowni Jaxon Andrzej Podeszwa pokazała się cała gama okolicznościowych gadżetów. Między innymi eleganckie czarne czapki wędkarskie ze srebrzystym logo Firmy. W takiej czapce na głowie filmowałem Zawody Wędkarskie z okazji Dnia Dziecka. W którymś momencie w kadrze znalazł się Teodor Rudnik - Prezes Zarządu Okręgu w Słupsku - w czapce z logo PZW. Mocno już sfatygowanej. Zapytał, czy mógłby wyfasować taką, jak mam na głowie? Jako, że "nówka", zdjąłem z głowy i mu wręczyłem. Poprosiłem w zamian o jego starą. Oprócz logo PZW odkryłem na niej umieszczony z boku napis: Rada ds. Młodzieży.
Teodor Rudnik przewodniczył tej Radzie pracując w Zarządzie Głównym naszego związku.
Myślę, że zrobiłem dobrą zamianę?



W ekspozycji muzealnej nazwanej umownie na panelach znalazły się (widoczne na zdjęciu)dwa kołowrotki przysłane przez Stasia Pomykałę.



O okolicznościach przekazania ich do zbiorów muzeum, i o samych obiektach tak napisał:
Najpierw zapakowałem, a dopiero potem dotarło do mnie, że można było napisać coś o pochodzeniu kołowrotków. Drewniany rodem z Francji został odnaleziony na strychu starego domu podczas remontu przez mojego kolegę Waldka Cieleckiego ze Świdnicy.
Jako, że Waldek zna moją fascynację sztuczną muchą i powstałym Muzeum Wędkarstwa, otrzymał zgodę od właściciela na przekazanie za moim pośrednictwem kołowrotka jako eksponatu do naszego Muzeum.
Prexer (drugi z kołowrotków przyp. autora) pochodzi z moich zbiorów, minął dawno czas jego świetności (trochę ryb wyholował).

Stanisław napisał skromnie, że trochę ryb wyholował? Oglądając na zdjęciach efekty jego wędkarskich bytności nad wodą, pozwoliłem sobie na komentarz, że złowił by ryby nawet tam, gdzie ich nie ma. Chociażby w przysłowiowej studni!

Pobyt na wczasach z rodziną na naszym wybrzeżu, dla zobaczenia muzealnej galerii w Słupsku, wykorzystał Krzysiek Kutt z Krakowa. Przy tej okazji przekazał do zbiorów widoczne na zdjęciu wędzisko muchowe i kołowrotek z nawiniętym na szpuli sznurem muchowym. Całość w bardzo przyzwoitym stanie. Tyko założyć przynętę i łowić!



Andrzej Drozdowski zorganizował wycieczkę do naszego Muzeum. Dla uczestników szkółki wędkarskiej prowadzonej przez Koło PZW w Ustce. Dosyć liczna grupa młodych adeptów wędkarstwa z zainteresowaniem obejrzała to, czym posługiwali się ich ojcowie i dziadkowie. Przy tej okazji przewodnik ekipy przekazał, widoczny na zdjęciu, swój kapelusik z powpinanymi znaczkami. Wydanymi na okoliczność różnych imprez wędkarskich.



Kapelusik jak widać niejedno przeszedł. Zbiór znaczków zaś jest trzecim co do liczebności podobnych kolekcji, pozostających w naszych zbiorach. Za to gotowy do eksponowania w pierwotnym stanie.
Znaczki na imprezach, nad czym trochę ubolewam, wyparły kapsle. I te z nadrukiem, i te bez.

Powszechnie znany wśród słupskiej braci wędkarskiej Krzysztof Tryba, przyniósł całą reklamówkę kołowrotków. Wymienianych sukcesywnie na nowe przez lata jego wędkowania. Nieużywane odkładał i tak uzbierała się cała gama, pokazujących się w okresie powojennym na rynku, coraz to doskonalszych urządzeń techniki wędkarskiej.



Skalar Mini
Był czas, kiedy syn, jedyny w rodzinie handlowiec z cenzusem, otworzył w Słupsku własny sklep z ciuchami. Jak wielu innych, zaopatrywał się w Poznaniu. Częstokroć łączyliśmy wyjazdy. Marcin z żoną na giełdę odzieżową, a ja do hurtowni wędkarskiej. Moje zakupy przebiegały w miarę sprawnie. Pozostawało jeszcze trochę czasu na przegląd wzorcowni, wypicie kawy i zajrzenie do serwisu. Przy takiej okazji otrzymałem od Artura Skałeckiego dwa widoczne na zdjęciu kołowrotki Skalar Mini produkcji polskiej.



Bezkabłąkowy.
Wśród czterech kołowrotków przekazanych do naszej galerii przez Józefa Marchewkę, szczególną uwagę zwraca bezkabłąkowy SHAKESPARE SPIN WONDEREEL nr fabr. 1756 Made In USA.



Archiwalia.
Szczególnie w okresie przedświątecznych porządków licznie odwiedzali nas wędkarze, taszcząc pakiety książek, czasopism wędkarskich i różnych dokumentów. Chwała im za to, że nie wybrali najkrótszej drogi na śmietnik, a trochę dłuższą do Muzeum.
Wielka zasługa w powiększaniu naszych zbiorów leży zapewne po stronie ich żon. Wszak to głównie one są inspiracją do likwidacji starych szpargałów. Tym bardziej, że związanych z hobby małżonka skutkującym częstą nieobecnością w domu?
Wśród książek trafiały się prawdziwe białe kruki. Niektóre zaś z dokumentów pamiętają czasy I Wojny Światowej.





Profesor J. Rozwadowski.
Poradnik dla miłośników sportu wędkowego czyli sztuka łowienia pstrąga, lipienia i łososia na wędkę napisany przez Józefa Rozwadowskiego, przez wiele, wiele lat był jedyną polską publikacją dotyczącą wędkarstwa. Egzemplarz pozostający w naszych zbiorach jest reprintem wydania z 1900 roku. Mimo upływu ponad stu lat, uwagi i rady profesora są ciągle na czasie.
Fragment książki: Ogół nas do dziś dnia rozumie pod wędkarstwem przejaw indolencyi, której towarzyszą robak, woda, nudne apatyczne wysiadywanie na brzegu i drobiazg rybiego rodu. Że na wędzisko cieniutkie jak bacik chłopięcy i muchę z pierza uwitą największego łososia złapać można, o tem się w szerokich kołach naszej publiczności nie wie wcale...





Utworzenie Muzeum Wędkarstwa wynikło z chęci zachowania dla potomności czynów i osiągnięć wielotysięcznej rzeszy wędkarzy, tak często przecież anonimowych w swojej pasji i działalności. Muzeum zorganizowane jest tymczasowo przy Sklepie Wędkarskim JAXON CLUB przy ulicy Marii Dąbrowskiej 3 w Słupsku.

Wielu z nas wędkarzy, posiada stary sprzęt wędkarski, trzymany tylko przez sentyment. Tymczasem mógłby on stać się częścią ekspozycji muzealnej dostępnej dla ogółu. Wszystkich chętnych zapraszamy zatem do przekazywania tego typu "staroci" do naszego Muzeum.

Na otarcie łez za rozstanie się z nimi wejście do Muzeum GRATIS!

Zapraszam także do obejrzenia filmów o Muzeum Wędkarstwa:









Strona Muzeum

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Brak uprawnie

Zaloguj si aby widzie komentarze

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Wygenerowano w sekund: 0.03
12,222,004 unikalne wizyty