PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakoweWpis bloga - czytaj więcej: Wobleroza- nieuleczalna choroba.
Aby w pełni korzystać z serwisu ../../ należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Luty 2020
Łowca Ryby Miesiąca
Damian Powęska

PikeFinder

Wszystko o szczupaku

Ostatnio dodane fotki

Urlop Galicja 2020
Urlopowe
Można i tak ok 100m w dół

2019
Łowca Ryby Roku
Kamil Zaczkiewicz

PikeFider

Strony partnerskie



Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie na stronie

· Goście: 2

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 1,286

· Najnowszy użytkownik: nnanals24

Stop sieciom w PZW



Wobleroza- nieuleczalna choroba.

Woblery robię od ponad roku. Właściwie od kilku miesięcy, bo pierwsze próby z robieniem woblerów były ciężkie i w większości efekty tych prób lądowały w koszu.
Robienie woblerów to piękna sprawa. Po pierwsze duża oszczędność, jednak tutaj wszystko weryfikują ryby a "sklepowe" produkty są już w jakimś stopniu sprawdzone. Drugą sprawą jest to, że możemy zrobić sobie przynętę taką, jaką nasza fantazja nam podpowiada. Robione własnoręcznie woblerki są niepowtarzalne i może być tak, że uda nam się zrobić przynętę, na której punkcie oszaleją ryby. Możemy zrobić sobie w dość prosty i szybki sposób przynętę na poszczególne odcinki rzeki, których niestety nie da się obłowić jednym woblerem. Ja na przykład nad moją pobliską rzeczką mam dość krótki dołek.1,5m. wody około 2m długości i metr szerokości "otoczony" płycizną. Tu potrzebna jest przynęta, która bardzo szybko zejdzie z płycizny w głęboki dołek. Można w takim miejscu użyć np. Rippera na ciężkiej główce, która oczywiście w jakimś stopniu gasi pracę Rippera. Można też zrobić samemu wobler i dostosować go właśnie pod takie miejsce. W brew pozorom nie jest to takie trudne.

Teraz opiszę, jak ja robię moje brzydale.

1. Kiedy zaczniemy robić już swoje woblery sami będziemy wiedzieli, czego nam brakuje, co byśmy chcieli udoskonalić. Jednak od czego zacząć ?

Potrzebujemy w miarę możliwości jak najostrzejszy nożyk, brzeszczot (może być piłka do metalu) , papier ścierny różnej gradacji , poliwęglan, wysuszone gałęzie, albo listewki(ja używam sosny i lipy) . Ołów, Lakier (samochodowy z utwardzaczem, albo do parkietów ja używam Hartzlacka i Domaluxa). Klej szybkoschnący, klej epoxydowy ja używam Distala. (zamiennikiem może być klej do drewna Pattex). Przydatny będzie również Capon, albo inny impregnat do drewna. Jeśli mamy szlifierkę kątową, lub stołową to bardzo dobrze, pomoże to w obróbce. Jeśli nie to wystarczy zwykła wiertarka, na którą mocujemy dysk z rzepem z wymiennymi tarczami z papierem ściernym . Drut 0.8mm. Szpachlę do drewna, lub samochodową bez włókna. BROWAREK.

Ponieważ będziemy posługiwać się ostrym nożykiem najpierw otwieramy browarek, żeby ręce były bardziej pewne ;)

2. Przygotowujemy sobię listewki, na których rysujemy sobię kształt naszego przyszłego woblerka. Potem wycinamy z listewki zarys korpusu piłką. Ja robię to wycinarką. Następnie szlifujemy na ładny kształt, zwężamy w okolicach ogona i głowy. Ważne jest to zwłaszcza w woblerach boleniowych. Wpływa to na pracę woblera.
Ja szlifuję za pomocą szlifierki stołowej, lub kątowej po czym doszlifowuje papierem ściernym .




3. Wkładamy woblera w imadło i nacinamy wzdłuż brzuszka rowek, w którym będzie znajdował się stelaż i obciążenie. Obciążać woba możemy w różny sposób. Wciskając rozklepany ołów w rowek , nawiercając otwory, które na przykład zalewamy rozgrzanym ołowiem. Tutaj radziłbym samemu dojść do tego, gdyż nie da się opisać pracy woblera w stosunku do ilości ołowiu, bowiem zależy to od wielu innych aspektów.


4. Moczymy woblera w impregnacie np. Capon . Ja używam impregnatu, którym impregnowałem altankę. Odwieszamy do wyschnięcia.

5. Robimy stelaż woblera tak jak na fotce. Można też wkręcać oczka, ale najlepiej na początek zrobić stelaże, zawsze to pewniejsze.


Dopasowujemy stelaż i zaklejamy klejem szybkoschnącym. Ja robię to po to, żeby stelaż mi się nie ruszał do momentu wciśnięcia obciążenia. Wsadzamy w szczelinę woblera, lub w wywiercone otwory obciążenie. Dobrym sposobem jest też w rozwiercone otwory wlać rozgrzany ołów, wtedy wobler będzie nam pracował w odpowiedniej pozycji bez wywrotek i odjazdów na boki. Gdy już mamy obciążenie i stelaż osadzone w szczelinie korpusu zaklejamy klejem epoxydowym. Ja używałem Poxipolu, ale jest dość gęsty i było ciężko z aplikacją go do szczeliny w korpusie. Dlatego stosowałem go od razu do wypełniania ubytku w szczelinie woblera, ale też nie jest to dobre rozwiązanie, bo ciężko klej doszlifować.




Teraz używam kleju Pattex. Nie ma problemu z aplikowaniem . Po wklejeniu stelaża i obciążenia szpachlujemy ubytki szpachlą do drewna, lub samochodową i jak wyschnie doszlifowujemy.



6. Przed malowaniem dobrze jest pokryć korpus woba białą farbą. Wtedy następne kolory są bardziej wyraziste. Nie będę się zagłębiał w malowanie woblera, bo po prostu muszę się wiele jeszcze nauczyć w tej dziedzinie. Natomiast opiszę oklejanie wobków.



7. Do oklejania możemy używać sreberka z masła, margaryny, jogurtów, śmietany itd. Folii aluminiowej i z papierosów. Ale jest jeszcze jeden świetny sposób, mianowicie samoprzylepna taśma :



8. Przed oklejaniem dobrze jest polakierować woblera, poczekać aż wyschnie i poszlifować drobnym papierem ściernym, wtedy klej razem z naszą okleiną lepiej będzie przylegał, co jest ważne przy oklejaniu takimi foliami. Nie trzeba robić tego przy oklejaniu samoprzylepną wyżej wspomnianą taśmą.



9. Nakładamy na jeden bok wobka cienką warstwę kleju (najlepszy jest tani Butapren, jest on wodoodporny) . Nakładamy cienką warstwę również na okleinę po czym przykładamy okleinę na bok woblera, dociskamy, odkładamy zaklejonym bokiem na blat i to samo robimy z drugą stroną wabika . Potem dociskamy, czekamy aż wyschnie klej i usuwamy nadmiar okleiny skalpelem, lub żyletką. Fajnym sposobem na uzyskanie efektu łuski jest posmarowanie cienko woblera w kilku miejscach klejem błyskawicznym i naklejenie siateczki (moskitiery) po czym posmarowanie boczków wobka i siateczki Butaprenem i nałożenie folii aluminiowej i kilkukrotne dociśnięcie. Folia powinna dostać się w oczka moskitiery. NIE PRZESADZIĆ Z KLEJEM ! Bo wtedy łuska się nie odciśnie tak jak należy.





10. Tak wygląda to w przypadku folii samoprzylepnej:



11. Malujemy grzbiet i brzuszek wabika, płetwy, przyklejamy oczy i robimy wszelakie arcydzieła .



12. Lakierujemy wobka 3-4 warstwami lakieru poprzez zanurzenie . Odwieszamy do wyschnięcia. NALEŻY PAMIĘTAĆ, ŻE LAKIER HARTZLACK UTWARDZA SIĘ WILGOCIĄ, WIĘC DOBRZE JEST POWIESIĆ W PIWNICY, LUB POMIESZCZENIU Z WILGOCIĄ.


13. Robimy nacięcie na ster .

14. Bierzemy kartonik, składamy równo na pół i na załamaniu kartonika rysujemy kształt steru(dowolny, eksperymentalnie. Zawsze można doszlifować, skrócić itd.) Wycinamy i rozkładamy kartonik. Dzięki temu mamy symetryczny, równy kształt steru. Przykładamy kartonik na Poliwęglan i odrysowujemy. Potem ostrymi nożyczkami wycinamy ster z poliwęglanu :





15. Wklejamy ster na klej błyskawiczny ( poliwęglan dobrze trzyma) Albo Distal. W ostateczności może być poxipol, ale przezroczysty, bo szary wogólnie nie trzyma.


16. Lakierujemy wobler jeszcze jedną warstwą, żeby zabezpieczyć miejsce po nacięciu między sterem a woblerem.

17.Do ozdabiania i drobnych szczegółów w wobku można użyć lakierów do paznokci.



Ustawianie woblera.

Najważniejszą rolę odgrywa tu przednie oczko i dlatego na początku lepiej robić je dość duże, żeby móc łatwo korygować jego pracę. Kiedy podegniemy je w górę praca woblera będzie gasnąć, jeśli podegniemy w dół wobler będzie pracował agresywniej. Jeśli wobler wykłada się np. na lewą stronę odginamy oczko w przeciwnym kierunku, do którego wobler się wykłada. Odginamy tak mocno, jak mocno i często wobler wykłada się na bok. Do tego na pewno każdy dojdzie nad wodą.







Żeby zrobić efekt łuski należy przez siateczkę (moskitierę ) przyłożoną do woblera psiknąć delikatnie z około 40 cm sprayem.



Możemy też złożyć kartkę, kartonik na pół, powycinać wzorki, nałożyć na wobler i zrobić to samo co w przypadku efektu łuski.



Proszę o wyrozumiałość. Opisałem swój sposób na robienie woblerków i nie każdemu musi się to podobać.

Ja swoje woblery najczęściej oklejam, ponieważ nie mam ręki do malowania. Uważam, że oklejanie daje bardzo dobry efekt i przede wszystkim ładny wygląd woblera . Uważam też, że oklejony srebrną, złotą, holograficzną itd. Folią wobek i polakierowany lakierem z połyskiem to bardzo silny bodziec dla ryb.

UWAGA !!! Wobleroza nie jest uleczalną chorobą. Medycyna nie znalazła jeszcze na nią żadnego lekarstwa. Nie zapomnijcie też o solidnej porcji kofeiny jak i o otworzeniu przed przystąpieniem do strugania browarka.








Wygenerowano w sekund: 0.03
12,868,041 unikalne wizyty