PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe - Forum dyskusyjne: Nalewki
Aby w pełni korzystać z serwisu ../ należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Wrzesień 2018
Łowca Ryby Miesiąca
robeRTS

PikeFinder

Wszystko o szczupaku

Fora partnerskie

Ostatnio dodane fotki

grzyby
Szczupaczyca 116
Odlot

2017
Łowca Ryby Roku
Łukasz Szlafka

PikeFider

Nasz Banner

PikeFider

Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie na stronie

· Goście: 2

· Użytkownicy:
1. Jacek Bartnik

· Łącznie użytkowników: 1,315

· Najnowszy użytkownik: dawidz91

Stop sieciom w PZW



Złóż życzenia urodzinowe

Zobacz temat

 Drukuj temat
Nalewki
Jacek Wrobel
Kochani!
Przypominam, wszystkim Tym którzy cenią sobie wyśmienite i zdrowe, pite tylko i wyłącznie dla przyjemności trunki, że czas na zrobienie fantastycznej nalewki.

NALEWKA Z ORZECHA

Orzechy powoli się kończą, to dosłownie ostatni dzwonekAngry
Zwykle owoce orzecha zrywamy właśnie na przełomie czerwca i lipca, ze względu na właściwości lecznicze oraz na ich łatwiejsze rozdrobnienie. Orzechy czyścimy czystą gąbką do zmywania , tą ostrzejszą stroną i płuczemy w letniej wodzie, suszymy i kroimy na ćwiartki.

PAMIĘTAJCIE!!! że czynność ta powinna być wykonana w rękawiczkach ponieważ orzechy pozostawią na wiele dni brązowe ślady, których łatwo się nie pozbędziemy!!!

Przygotowane w ten sposób orzechy, wrzucamy do butelki i zalewamy spirytusem ( ja dwa lata temu zalałem je bimberkiem, takim 65 % w zeszłym roku próbowaliśmy, bajka!!!)Zdrowie

Tak przygotowany produkt pozostawiamy na 7-8 tygodni w suchym, zaciemnionym miejscu. Po kilku dniach zaobserwujemy zmianę koloru na zielony, z czasem jednak nalewka zmieni się na kolor ciemno brązowy.
Jeżeli zdecydujemy się na zalanie orzechów bimbrem, zlewamy nalewkę do butelek , filtrując ją jednocześnie i jeśli jesteśmy zbyt ciekawi co nam wyszło już próbujemy i częstujemy kolegów naszym dziełem. Możemy też (kiedy zalejemy orzechy wódką) pozostawić nalewkę w spokoju na zimę jako zdrowotny balsam domowej apteczki, bowiem orzechówka jest również doskonałym środkiem pomagającym w dolegliwościach żołądkowych.
Dla uzyskania lekkiego smaczku i pozbawienia naszego trunku goryczki można dorzucić do butelki 2-3 goździki i łyżeczkę cukru ale czy warto???

Wszystkim Wam, życzę 8 tygodniowej cierpliwości i ......smacznego!!!

Aha nie zapominajcie o Kolegach!!!Grin
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:00
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Krzysztof Poniewierski
Jacku ile orzechów (około) na 0,5 litra spirytusu stosujesz ??
K-Pon
 
Arek Pawlak
JedenHihi
Pozdrawiam, Arek.
 
Ala Pawelczyk
Do nalewki najlepszy spirytus 75% [94% jest za mocny]. Ja zalewam orzechy do ich przykrycia [ważne oby butelka była z ciemnego szkła-biorę butelkę po winie z szerszą szyjką]. Na spirytusie robię nalewkę "leczniczą"-czyli do stosowania w różnych problemach żołądkowych[nie ma lepszego leku na biegunki].Do nalewki "biesiadnej' najlepszy bimberek[jak pisał JACEK] lub wódka czysta+ trochę spirytusu tak na 45%do 50%.Po 8 tygodniach nalew zlewamy dodajemy tyle samo wódki i po 2 tygodnjach biesiadujemy[jest to mocna nalewka i nie wszyscy mogą ją pić]. Do celów leczniczych ja nie zlewam ,tylko trzymam z orzechami taką mocną -w razie potrzeby 50 gram i po kłopocie[ta nalewka lecznicza znzna jest pod nazwą ''jodynówka'']
 
Jacek Wrobel
Możesz Krzysiu spróbować przepisu Arka jaden orzech na 0,5 litra myślę jednak, że może taka nalewka zbyt mocno poniewierać. Ja daję ok. 40dkg do 0,5 kg orzechów i rzeczywiście tego nie dopisałem zalewam 3 części spirytusu do jednej wódki 40% ale to zwykłe przeoczenie. Dzięki Alu za czujnośćHappy
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Jacek Wrobel
A to moja ulubiona nalewka a tak naprawdę mojej żonki. Trafiłem na nią całkowicie przez przypadek, zrobiłem i nie zaglądałem do niej przez dwa lata!!! Kolor miała prześliczny a smak wyśmienity. Do zbioru jarzębiny trochę czasu pozostało, więc może komuś się przyda mój przepis a może ktoś robił??? Ze względu na jej przeznaczenie ( często zabieram ją na jesienno-zimowe wypady wędkarskie) nazwałem ją

FISHRZĘBINÓWKA

Kilogram owoców jarzębiny zbieramy po pierwszych przymrozkach lub wcześniej żeby nie ubiegły nas ptaki i mrozimy owoce w zamrażarce następnie je czyścimy, myjemy i suszymy. Potem podpiekamy jarzębinę na blasze w rozgrzanym do 100C piekarniku, przez około 10-15 minut. Po ostudzeniu nasz półprodukt wrzucamy do słoja dodajemy 0,4 kilograma cukru i wszystko dobrze mieszamy. Wyciskamy sok z jednej cytryny i wszystko zalewamy 500 ml wódki i 250ml spirytusu. Szczelnie zamykamy i odstawiamy naszą nalewkę na trzy tygodnie w ciepłe miejsce. Po tym okresie zlewamy nalewkę i wyciskamy owoce,( ja to robię w potrójnej warstwie gazy), mieszamy ze sobą,dwukrotnie filtrujmy i rozlewamy do butelek. Po zamknięciu przechowujemy w chłodnym i ciemnym miejscu. Po miesiącu filtrujemy i dolewamy 250 ml wody połączonej z miodem ( miód łączymy z ciepłą wodą ale do naszej nalewki wlewamy ostudzony) do naszego napoju.
Na pierwszy pierwsze przymrozki i lód jak znalazł, ma fantastyczny kolor, smak i da wielką radość nam i naszym kolegom, którzy jak raz spróbują, nigdy już naszym trunkiem nie pogardzą.
Aha.....uważajcie na kobiety, jak posmakują ciężko Wam będzie FISHrzębinówkę dotrzymać do pierwszych lodów.
Najlepsza jednak jest po rocznym przeleżakowaniu, ja "odpuściłem" w pierwszym roku smakowanie i teraz mam zapas z kilku lat, najstarsza ma '3-4 roki', mówię Wam ogień!!! Im starsza tym ma ciemniejszy kolorek.
Polecam spróbujcie, a jak Wam się nie chce jej robić, zapraszam na zimę do mnie na rybki. Zdrowie

pikefinder.pl/images/photoalbum/album_18/szczupak_pike_51cd6587b7d1a_pikefinder.jpg
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:01
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Ala Pawelczyk
Postaram się podawać przepisy "czasowo''- w czasie występowania głównych składników.

NALEWKA Z PIERWSZYCH OWOCÓW

-1/2 l truskawek
-1/2 l poziomek
-1/2 l malin
-1 l spirytusu 60%
-2 małe cytryny
-1/2 kg cukru
-1 szklanka wody

Cytryny [usunąć pestki] pokrojone w plastry ze skórką wymieszać z owocami i zostawić na 5 godzin. Przełożyć do słoja i zalać spirytusem, słój zakręcić i odstawić w słoneczne miejsce na 2 tygodnie. Następnie przefiltrować i dodać syrop [do gorącej wody dodać cukier, zagotować i gotować na małym ogniu 5 min, przestudzić]. Dokładnie wymieszać , przelać do butelek i szczelnie zamknąć. Odstawić do dojrzenia na 3 do 4 miesięcy.

Teraz na czasie jest nalewka z czarnych jagód. Ja jej nie robię ze względu na fioletowy kolor [denaturowaty]. Jeśli kogoś interesuje to podam przepis. A zatem ? Smile Ł.Sz
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:02
 
Bogumil Trzcinka
Podoba mi się ten temat Ozory bez dwóch zdań Happy
 
Ala Pawelczyk
NALEWKA DLA CIERPLIWYCH

- owoce sezonowe[tak po kg]
- spirytus
- cukier
Owoce sezonowe [tak po kilogramie- od truskawek po dziką róże ] w miarę dojrzewania płuczemy lekko osuszamy i kładziemy do dużego słoja. Po dodaniu każdej partii owoców wlewamy 0,2l spirytusu . Słój stawiamy w nasłonecznionym miejscu i szczelnie zamykamy. Po dodaniu ostatnich owoców odstawiamy na miesiąc. Po miesiącu odlewamy nalewkę i przechowujemy w ciemnym miejscu. 1kg cukru rozpuszczamy w 1l ciepłej wody i gotujemy 2 min-studzimy. Chłodny syrop wlewamy do owoców i odstawiamy na 2 tygodnie[ syropu robimy tyle ile było nalewki]. Zlewamy syrop z owoców i mieszamy z nalewką [jeśli ktoś lubi mocną nalewkę może ;domocnić: spirytusem] . Odstawiamy do sklarowania w chłodne miejsce na miesiąc. Zlewamy z nad osadu i gotowe.
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:02
 
Jacek Wrobel
Na drugim miejscu po FISHrzębinówce ( w moim prywatnym rankingu) znajduje się

NALEWKA Z KWIATÓW CZARNEGO BZU

Smak nalewki z tych kwiatów był jednym z pierwszych smaków, jaki mnie w nalewkach zauroczył. Działa ona wzmacniająco na naczynia krwionośne (zmniejszają kruchość naczyń włoskowatych),pomaga przy wszelakich infekcjach, przeziębieniach, zapaleniach gardła czy zatok, podobno pomagają też przy problemach skórnych, reumatycznych i zakaźnych; ma ona też między innymi właściwości uspokajające, kwiaty dzikiego bzu zawierają olejki eteryczne , związki wapnia potasu , sodu i żelaza, flawonoidy, samo zdrowie? A zatem do dzieła.
pikefinder.pl/images/photoalbum/album_18/szczupak_pike_51d3ff910a6a8_pikefinder.jpg
50 baldaszków kwiatów dzikiego bzu zerwijcie w okresie kwitnienia (u nas przypada on na początek czerwca ( ale w zeszłym roku w okolicach Włocławka zrywałem kwiaty w lipcu, kiedy u nas już dawno przekwitły), włóżcie je po opłukaniu do słoja przekładając plastrami cytryny.
Potrzebne nam będą 2 cytryny, musimy je dobrze wyszorować i pozbawić pestek. Teraz czas na przygotowanie syropu: do 1 litra przegotowanej i przestudzonej wody dodajemy 0.6 kg cukru i dokładnie mieszamy i zalewamy nasze kwiaty. Odstawiamy na 10 dni w nasłonecznione miejsce, przykrywamy płótnem ( ja używam pieluchy z tetry ) i codziennie mieszamy, delikatnie całość, czystą łyżką aby zapobiec fermentacji. Po odstaniu, płyn przelewamy do drugiego naczynia przez podwójną gazę i zalewamy litrem spirytusu i sokiem wyciśniętym z 3 limonek. Zamykamy na 6 tygodni, przez pierwszy tydzień stale mieszając przez następne 5 tygodni zostawiamy naszą nalewkę w spokoju aby się wyklarowała. Po przefiltrowaniu rozlewamy do butelek i odstawiamy na 2 miesiące aby się przegryzła.
I tak mamy nalewkę która wzmocni nas przed ciężką pracą na rybach, pomoże, jak się przeziębimy lub zainfekujemy, a gdy nas połamie w kościach 2 kieliszeczki nam pomogą.


........ a jeśli nie, proponuję nalewkę z ....kuzynki jarzębiny.

NALEWKA Z ARONII

Jest ona niezwykle bogatym źródłem witamin i minerałów. Surowe owoce nie są zbyt smaczne, twarda skórka i cierpki smak Ale za to nalewka z aronii, - fantastyczna w smaku, doskonała na zimowe wieczory i przy przeziębieniu. Warto też dodać, że ta właśnie nalewka doskonale reguluje ciśnienie krwi ,które niejednokrotnie, ryby mogą nam popsuć.
A zatem, owoce aronii po wcześniejszym zamrożeniu, rozmrażamy i myjemy, potem osuszamy i wsypujemy do garnka. Po zasypaniu cukrem ( 0.5kg ) stawiamy na gazie i mocno podgrzewamy (nie doprowadzamy do wrzenia), studzimy i przelewamy do słoja, następnie zalewamy spirytusem, w ilości 300 ml i 500 ml wódki dodajemy laskę wanilię i trzy plastry imbiru. Zamykamy i odstawiamy w ciemne, ciepłe miejsce na 2 tygodnie. W tym czasie co kilka dni należy nią potrząsnąć. Potem należy przefiltrować nalewkę i przelać do butelek. Zamykamy i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce na co najmniej 3 miesiące.

A jak ta nam nie pomoże, to nasze skołatane serce,uspokoić nas może tylko nalewka z melisy a jak ją robimy??? ano.....do garnka wkładamy 150g świeżych listków melisy (najlepsze są na przełomie lipca i sierpnia)
2 listki świeżej mięty, szczypta cynamonu i szczyptę suszonego dziurawca. Zalewamy wszystko szklanką wrzątku i parzymy 10-15 minut pod przykryciem, następnie napar studzimy i filtrujemy. Następnym etapem będzie przygotowanie syropu; szklanka wody , 0.5 kg cukru, wszystko zagotować następnie ostudzić i dodać wyciśnięty sok z jednej cytryny. Do słoja wlewamy przygotowany napar, ostudzony syrop i 500ml spirytusu, zamykamy i odstawiamy na 2 tygodnie. Następnie należy ją przefiltrować, zlać do butelek i odstawić na następne 2 tygodnie.

W razie nagłej potrzeby, słabego połowu na uspokojenie jak znalazł. Smacznego !!!!!!!!!!
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:05
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Ala Pawelczyk
Jacku brak tu jeszcze nalewki z czosnku, aloesu i mniszka -wtedy pierwsza pomoc w komplecie. .Chwilowo nie jestem czasowa-przepisy niebawem.
 
Jacek Wrobel
Z mniszka Alu, robię tzw. bazę, którą wykorzystuję do innych nalewek podobnie robię z pigwy.
Są nalewki, które moim zdaniem smakują o wiele lepiej kiedy zaleje się je przygotowaną wcześniej "szybką" nalewką.

NALEWKA Z MNISZKA

Nalewkę z mniszka przygotowuję następująco:

Zebrane mniszki płuczemy pod bieżącą wodą, rozkładamy kwiatami do spodu, aby trochę przeschły i ewentualnie wyszły z nich nieproszeni goście. Umieszczamy je w szklanym naczyniu, zalewamy wódką, macerujemy przez 7 do 10 dni.
Nalewkę zlewamy znad kwiatów, filtrujemy, dosładzamy miodem rozrobionym w małej ilości letniej wody i odstawiamy na miesiąc.
Po tym okresie należy nalewkę ponownie przefiltrować i rozlać do butelek. Nalewka gotowa po 2 miesiącach.

Składniki;
30-40 kwiatów mniszka lekarskiego
1 l. wódki 40%
100 g miodu
woda

Nalewka działa moczopędnie, pomaga przy schorzeniach układu zółciowego, pokarmowego, podnosi odporność organizmu. Wykorzystywana przy leczeniu miażdżycy, cukrzycy, otyłości.
Ostatnio liście mniszka są przedmiotem badań naukowców ze względu na możliwość działania antyoksydacyjnego oraz przeciwnowotworowego.
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:07
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Krzysztof Poniewierski
Jacek Wrobel napisał(a):

Kochani!
Przypominam, wszystkim Tym którzy cenią sobie wyśmienite i zdrowe, pite tylko i wyłącznie dla przyjemności trunki, że czas na zrobienie fantastycznej nalewki z orzecha powoli się kończy, to dosłownie ostatni dzwonekAngry
Zwykle owoce orzecha zrywamy właśnie na przełomie czerwca i lipca, ze względu na właściwości lecznicze oraz na ich łatwiejsze rozdrobnienie. Orzechy czyścimy czystą gąbką do zmywania , tą ostrzejszą stroną i płuczemy w letniej wodzie, suszymy i kroimy na ćwiartki.

PAMIĘTAJCIE!!! że czynność ta powinna być wykonana w rękawiczkach ponieważ orzechy pozostawią na wiele dni brązowe ślady, których łatwo się nie pozbędziemy!!!

Przygotowane w ten sposób orzechy, wrzucamy do butelki i zalewamy spirytusem ( ja dwa lata temu zalałem je bimberkiem, takim 65 % w zeszłym roku próbowaliśmy, bajka!!!)Zdrowie

Tak przygotowany produkt pozostawiamy na 7-8 tygodni w suchym, zaciemnionym miejscu. Po kilku dniach zaobserwujemy zmianę koloru na zielony, z czasem jednak nalewka zmieni się na kolor ciemno brązowy.
Jeżeli zdecydujemy się na zalanie orzechów bimbrem, zlewamy nalewkę do butelek , filtrując ją jednocześnie i jeśli jesteśmy zbyt ciekawi co nam wyszło już próbujemy i częstujemy kolegów naszym dziełem. Możemy też (kiedy zalejemy orzechy wódką) pozostawić nalewkę w spokoju na zimę jako zdrowotny balsam domowej apteczki, bowiem orzechówka jest również doskonałym środkiem pomagającym w dolegliwościach żołądkowych.
Dla uzyskania lekkiego smaczku i pozbawienia naszego trunku goryczki można dorzucić do butelki 2-3 goździki i łyżeczkę cukru ale czy warto???

Wszystkim Wam, życzę 8 tygodniowej cierpliwości i ......smacznego!!!

Aha nie zapominajcie o Kolegach!!!Grin


Orzechy zalane, do słoja hermetycznego weszło 1l czystego spirytusu 95% Smile
Swoja drogą jakich spirytusów używacie? Konkretne marki i "voltarze" ?
K-Pon
 
Kamillbn
Oj dawno już nie piłem takiej domowej naleweczki Sad Dzięki Panie i Panowie za przepisy Smile
 
Ala Pawelczyk
Do nalewek używam od lat tylko spirytus lubelski taki z biało -zieloną kartką, coś koło 94 %. Czasem posiłkuję się bimberkiem takim 50 do 60%. Mnie babcia uczyła , że nalewka nie powinna mieć więcej niż 50 % i oby nie zalewać wsadu spirytusem ponad 70% .Wtedy nalewka posiada intensywny kolor i aromat . Ja lubię nalewki 25 do 30 %. Nalewki ponad 40 % traktuję jako specyfik leczniczy.
 
Jacek Wrobel
Ja zazwyczaj używam tego z biało-zieloną kartką ale warszawskiego aczkolwiek ostatnio trafiłem na promocję w Makro i kupiłem kilka butelek tego o którym pisała Ala też jest niezły. Nie polecam natomiast "wynalazków'' "cudownych okazji". Polecił mi koleżka, niegdyś super spiryt za super cenę, nasz Polski nie będę pisał skąd podobno legalnie , hurtowo w 5 bańce. Szkoda było tylko roboty, czuć było te nalewki jak sąsiada szkapę po przebytej biegunce. Najgorsze było jednak to, że natrzaskałem 12 butelek nalewki z kwiatów bzy czarnego i ani jedna mi się nie wyklarowała!
Porażka!!!.... lepszy już bimberek, poprzez dodanie do niego różnego rodzaju składników owocowych lub ziołowych można uzyskać w bimbrze bukiet zapachowo smakowy a tym samym zredukować niepożądane walory tego trunku.
Kiedy tak przygotowaną mieszaninę poddamy leżakowaniu, bimber nabiera szlachectwa a jego smak, kolor i zapach staje się wysublimowany. Najczęściej bimberkiem zalewam śliwki, orzechy włoskie i ziołaPijany
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Ala Pawelczyk
Szykować minimum dwa słoje 3 lub 4l na wiśnie i kilka małych-1/2l na drylowane.
Na nalewkę i wiśnie w spirytusie owoce muszą być dobrze dojrzałe.
 
Ala Pawelczyk
NALEWKA WIŚNIOWA - SZYBKA

[nalewek wiśniowych jest wiele, ja podaję przepisy na te co ja robię]

- 5 kg wiśni
- 2 kg cukru
- 1,5 l spirytusu 70%
Wiśnie przebrać , wsypać do gąsiorka lub słoja przesypując cukrem 1,5kg. Wystawić na nasłonecznione miejsce . Po kilku dniach [tak 7 do 10 dni] gdy wiśnie puszczą sok -odlać go i zagotować z resztą cukru, przestudzić , zebrać szumowiny, połączyć ze spirytusem i wlać do butelek. Odstawić na minimum tydzień -jest to szybka nalewka. Pozostałe wiśnie zalewam wódką ,lekko mieszam aby rozpuścić pozostały na dnie cukier i odstawiam na miesiąc. Po miesiącu mam piękne i smaczne wiśnie do ciast i deserów. Takie wiśnie mogą stać w alkoholu i kilka lat [jak je nie zjemy].

NALEWKA WIŚNIOWA TRADYCYJNA

-około 5 kg wiśni
-10 goździków
-2 l spirytusu 60%
-1 kg cukru i 0,4 l wody [na syrop]

Przygotować syrop [cukier zagotować z wodą i przestudzić].
Do słoja minimum 6 litrowego wlać spirytus i syrop, dodać goździki. Napełnić słój wiśniami i szczelnie zamknąć ,wystawić na słońce na około 3 tygodnie. Przefiltrować , rozlać do butelek. Nalewka powinna dojrzewać przynajmniej 2 miesiące. Pozostałe wiśnie można zasypać cukrem [około1,5 kg], dolać po tygodniu 0,5l wódki i odstawić na chłodne dni. Dużo wisienek nie jeść na raz bo dają niezłego '' kopa''

Ja nie dryluję wiśni do nalewek.
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:10
 
Jacek Wrobel
Dziś przedstawię Wam kolejną z ulubionych, moich nalewek może lekko kontrowersyjną ale cudną w smaku Nalewkę Aptekarzy lub znaną pod nazwą Trunek Farmaceutów.
Pierwszy raz spróbowałem tego trunku u Pani Czesławy Zawadzkiej, fantastycznej kobiety od której tak naprawdę zaczęła się moja przygoda z nalewkami. Pani Czesława ( Babcia Czesia jak mówi o sobie) była zdobywczynią kilkukrotnie czołowych miejsc w konkursie nalewek w Kazimierzu. Teraz jest w jury tego konkursu.
Przepis bardzo łatwy do zapamiętania, 4 X 1.......

NALEWKA APTEKARZY


1 l spirytusu
1 l mleka 3,2%
1 kg cytryn żółtych
1 kg cukier

Cytryny myjemy, obieramy z zewnętrznej oraz wewnętrznej (białej) części skórki. Żółtą skórkę z jednej cytryny odkładamy do wykorzystania na później. Tak przygotowane cytryny kroimy w plastry, wyjmujemy pestki i wkładamy do słoja. Zasypujemy zawartość niedużą ilością cukru, mieszamy, lecitko wyciskając. Dodajemy tą odłożoną skórkę z cytryny i zalewamy mlekiem a następnie spirytusem. Słój zamykamy i odstawiamy w ciemne i chłodne miejsce na ok. 5 tygodni. Pamiętajmy!!! W tym czasie musimy , co kilka dni potrząsnąć słojem. Po tym okresie filtrujemy nalewkę przez bibułkę filtracyjną i przelewamy do butelek. Filtrujemy powoli, kroplami. Nalewka powinna być klarowna i mieć zabarwienie żółto zielonkawe. Jeśli zajdzie taka potrzeba, powtarzamy filtrowanie. Po 2 tygodniach możemy serwować, najlepiej w karafce, dbającym o zdrowiePijany przyjaciołom.
Ja odstawiam moją nalewkę na następne 5 tygodni, po tym okresie ponownie filtruję i rozlewam do przygotowanych butelek. Nalewka jest mniamuśna, choć niektórzy się krzywią; mleko???...spirytus??? to.....nalewka????
Spróbujcie, naprawdę warto!!!
Na zdrowieZdrowie

pikefinder.pl/images/photoalbum/album_18/szczupak_pike_51dc51334d14a_pikefinder.jpg
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:14
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Ala Pawelczyk
LIKIER MALINOWY

- 3 kg malin
- 1 kg cukru
- 1 l spirytusu
Maliny lekko ugnieść w słoju i zalać spirytusem, odstawić na dobę. Po upływie doby zlać spirytus i przefiltrować przez bibułę. Z pól litra wody i cukru ugotować syrop. Do ciepłego [nie gorącego] syropu powoli wlewać spirytus malinowy i wymieszać. Zlać do butelek i odstawić na 5 miesięcy [ ja DEGUSTUJĘ wcześniej-bo to mi tak smakuje]. Smak i zapach powalaTak Trzymać
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.10.2013 13:15
 

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Przejdź do forum:

Wygenerowano w sekund: 0.15
11,237,239 unikalne wizyty