PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe - Forum dyskusyjne: Problem z wydrą...
Aby w pełni korzystać z serwisu ../ należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Kwiecień 2019
Łowca Ryby Miesiąca
Kamil Zaczkiewicz

PikeFinder

Wszystko o szczupaku

Ostatnio dodane fotki

Szczuapk
PikeFinder
na rybach :Trzeba uważać !

2018
Łowca Ryby Roku
Damian Powęska

PikeFider

Strony partnerskie



Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie na stronie

· Goście: 1

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 1,258

· Najnowszy użytkownik: rutekm

Stop sieciom w PZW



Złóż życzenia urodzinowe

Zobacz temat

 Drukuj temat
Problem z wydrą...
miles308
Witam,
Dzisiaj postanowiłem odwiedzić 2 stawy mojego znajomego którymi się opiekuję. Pomyślałem, że zobaczę jaki jest gruby lód itp. Na pierwszym stawie wszystko w porządku, ale gdy przeszedłem na drugi, na brzegu zobaczyłem ogromną głowę karpia ( daję mu jakieś 6-7kg) pełno łusek karasi oraz amurów. Troszkę zaniepokoiłem się tą sytuacją i postanowiłem poradzić się Was.
Znacie jakieś skuteczne metody na pozbycie się tego zwierzaka? Dodam, że stawy mają razem jakieś 300 m długości i około 25 szerokości, a więc podłączenie pastucha dookoła nich raczej odpada...
Czekam na podpowiedzi.
Pozdrawiam
 
Mariusz Karpowicz
300/ 25 to nie jest dużo. Nic innego nie wymyślisz, jeżeli masz taką możliwość dawaj prąd- normalne 220, żaden pastuch. Kurde mam podobny problem- w tym roku - znaczy zimy też kilka ładnych karpi mi wydra wkuszała, ale ja akurat ten staw mam jakieś 300 metrów od domu, jak się zima skończy to spróbuje doprowadzić prąd do stawu, i... i pewnie jakoś sobie poradzę. Większy problem mam na starorzeczach- tam też mam te ścierwa, a nie mam prądu.Sad Ale tam nie mam karpi, które te ssaki uwielbiają, i jakby mi tych ryb zabijały trochę mniej. Jedną suke w zeszłym roku zagryzły mi bobry.Grin
Maniek
 
Jacek Wrobel
Houston mamy problem, i to nie byle jaki to prawdziwe ścierwa. U nas na związkowej wodzie mieliśmy taką sztukę, chłopcy stosowali jakieś śmierdziuch odstraszające, przyjeżdżali w nocy z psami i strzelali z petard. Pomogło, od 3 lat jest spokój ale co tak naprawdę pomogło nie wiem. Bezradny Wiem jedno, wkurzające było znajdowanie karpików, z których tak naprawdę wyjadała tylko część wnętrzności i mięso z okolic głowyShock
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Radek Uscinski
My z ojcem swój staw ogrodziliśmy, wkopując siatkę w ziemię tak żeby wydra się nie podkopała, ale pierdzielona znajdzie każdą dziurkę Wink W legalny sposób nie da się pozbyć wydry. Dorosła wydra bez problemu załatwi psa więc psów szkoda. Najlepsza przynęta na wydry to ołów, kabel albo pętelka- wszystko brutalne, ale skuteczne
 
miles308
Wiem, że ta powierzchnia nie jest duża, ale nie ma tam żadnego prądu w pobliżu, a gdybym zostawił tam jakiś aku to podejrzewam, że na drugi dzień już by go tam nie było... ;/
Kurczę z jakieś 2 lata temu też była wydra na stawach ale krótko po niej pojawiły się bobry i ona zniknęła. W ubiegłorocznej jesieni zostały przejechane dwie sztuki ( stawy są oddalone od drogi ok 10 m) i ten pasożyt znów się pojawił..
A słyszeliście o wstrzykiwaniu środka na szczury (toksan, toxan czy coś takiego) do wątróbki i kładzeniu jej pod tunele wykopane przez wydrę?
 
Mariusz Karpowicz
No nie słyszałem, ale pomysł dobry, chociaż jeszcze lepiej było wstrzyknąć taki toxan bezpośrednio do krwi dla suki.
Maniek
 
miles308
hehe :s gdyby tylko można było...
 
Mariusz Karpowicz
miles308 napisał(a):

hehe :s gdyby tylko można było...

Teoretycznie nic nie można, bo legalnie zabić jej nie możesz- znaczy nie masz prawa, co prawda jest szansa na odstrzał - znaczy z kwitem- podobno da się jakoś załatwić mając zarejestrowana działaność polegającą na hodowli ryb , ale jaki myśliwy będzie tam kilka nocy gnił, a i to niekoniecznie musi przynieść jakiś skutek. Myślę, że złapać ją i wstrzyknąć jej do krwi np. cyjanek potasu będzie najpewniej.
Maniek
 
miles308
Wiadomo to zwierze nie robi tego dla jaj, tylko żeby przeżyć, ale jak zobaczyłem, że narobiła mi tyle szkód to aż krew się we mnie zagotowała..Angry Jakieś wnyki z drutu to pewnie przegryzie?
 
Mariusz Karpowicz
Ja kilka załatwiłem przypadkowo w bardzo prosty sposób; kilka więcierzy (kupione od ruskich po 30zl), najlepiej w każdym, żeby od razu była jakaś ryba.... myslę że wiesz o co chodzi.
Maniek
 
miles308
ooo ciekawe, ale z tym bd musiał poczekać jak lód ustąpi. Jutro spróbuję z tą wątróbką. Jakby coś poskutkowało dam znać Wink
 

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Przejdź do forum:

Wygenerowano w sekund: 0.10
11,692,361 unikalne wizyty