PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe - Forum dyskusyjne: Patologia nad wodą
Aby w pełni korzystać z serwisu ../ należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Październik 2017
Łowca Ryby Miesiąca
Łukasz Szlafka

PikeFinder

Wszystko o szczupaku

Fora partnerskie

Ostatnio dodane fotki

Odlot
Rugia 2017
Rugia

2016
Łowca Ryby Roku
Kamil Zaczkiewicz

PikeFider

Nasz Banner

PikeFider

Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie na stronie

· Goście: 5

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 1,260

· Najnowszy użytkownik: Braco

Stop sieciom w PZW



Złóż życzenia urodzinowe

Zobacz temat

 Drukuj temat
Patologia nad wodą
Jacek Wrobel
Wczoraj odwiedził mnie mój znajomy i jak zwykle przytargał newsa.
Kilku wędkarzy, wędkowało na lodzie w okolicy Wierzbicy, brania były bardzo rzadkie i anemiczne. Część łowiących się poddała i opuściła łowisko. Na polu boju pozostało jednak kilku twardzieli. Przed jedenastą rybki wpłynęły na stołówkę i zaczęły się brania, wszyscy łowili piękne garbusy. Los był łaskawy, obdarzył ich...... po wiaderku pasiastych gryzoni. W pewnym momencie wędka znajomego wygina się ...ile tylko może. Garbus???
Chodzi inaczej, bardziej trzyma się dna. Jeszcze chwila i jest w przeręblu. Sandacz, taka kilóweczka. Szybka fotka, buziak i do przerębla. Emocje rozgrzały przemarzniętego wędkarza, ciepło rozeszło się po całym ciele. Wpuszcza do przerębla swoją sprawdzoną blaszkę i ...siedzi!!!
Ten mętnooki, jeszcze ładniejszy od poprzedniego, co najmniej 1,5 kg....piękniutki. Usta, usta i do wody, płyń maleńki, nabierz kondycji i poczekaj do czerwca. Nawet w najśmielszych marzeniach nie śnił o hattricku, tak.....tak, dołowił trzeciego, bliźniaka tego wcześniejszego.
Teraz ze szczęścia i uderzającego gorąca rozpiął kurtkę, usiadł na stołku. Marzył i cieszył się chwilą. Oby trwała wiecznie!Grin
Niestety hałas i zamieszanie, wśród sąsiadującej ze szczęśliwym łowcą grupie, sprowadził go na ziemię. Jeden z wędkarzy zapiął zębatego, krótki hol i szczupły ląduje na lodzie. Ładny, gruby ale szczęścia nie miał biedak. Łowca najpierw długo go wypinał, później chodził koło stanowiska w kółko i w końcu.......wypuścił rybkę??? Dziwnie szybkim i tanecznym krokiem udał się jednak do samochodu. Czyżby rybka trafiła za kurteczkę? Tak, tak kochani, mięso okazuje się, rzecz najważniejsza.
...........ale to nie koniec historii.
Ktoś zauważył coś i komuś dał znać. Dowiedzieli się chłopcy ze Straży Społecznej, przyjechali lecz... w samochodzie przecież, grzebać nie mogą. Wezwali więc Państwową.
Poczekali na szczęśliwego?...... ŁOWCĘ przy samochodzie a kiedy się zjawił, poprosili go o dokumenty i otwarcie samochodu. Nasz bohater stwierdził jednak, że samochód do niego nie należy. Był agresywny, bardzo wulgarny i pewny siebie. Strażnik, który go kontrolował spytał go ponownie czy auto na pewno nie jest jego własnością. Oczywiście, że nie, stwierdził wędkarz. Kontrolujący, zadzwonił więc do znajomego na komendę i poprosił o ustalenie właściciela samochodu, podając mu numery rejestracyjne. Szybko okazało się, że właścicielem pojazdu jest właśnie kontrolowany wędkarz.
Amnezja szybko minęła, wyszukał w kieszeni kluczyki do auta i nawet sam znalazł zębatego, który zapodział się po jego siedzeniem. Szybko zmienił ton i przeszedł eksternistyczną metamorfozę. Całkiem inny człowiek. Niepewnie zapytał, czy nie można by było się dogadać. Strażnik odpowiedział, że oczywiście nie ma sprawy. Kamień, spadł z serca naszemu antybohaterowi a panowie kontrolujący przekazali mu mandat w wysokości 1000.00,- (słownie jeden tysiąc)Bravo
.......i pomyśleć, że kilkadziesiąt, naprawdę ładnych garbusów, nie było w stanie zadowolić pana wędkarza, musiał uzupełnić swój połów o będącego w okresie ochronnym, przezębatycznego esoxa.
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Mariusz Karpowicz
Kurde, ale Ty fajnie piszesz, aż chce się czytać.
Szkoda tylko, że to, co Ty nazywasz patologią u mnie jest standardemAngry I już nawet nikt nie zwraca na to uwagi. Tutaj normalnie łapie się szczupaki w marcu, żywce stojące na lodzie to też norma, 30cm sandacze spod lodu? Do wora... ale wiesz to jest pikuś - ja już przestałem na to zwracać uwagę, wiesz co mnie najbardziej wkurza??
Wyprawy "Na tarło" czasami jak się szczupak zaczyna trzeć to pół wioski z widłami i ościeniami idzie "na tarło" , nie wiem, czy chcecie, żebym dalej o tym pisał.... ale jakiś pojedynczy- zabrany w okresie ochronnym szczupak nie robi na mnie absolutnie żadnego wrażenia- a swoja drogą u mnie jak PSR, która jest trochę jak Yeti złapie kogoś na lodzie ze szczupakiem to dają stówę od ryby, więc u Ciebie te kary fajne są.
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 13.03.2013 15:23
Maniek
 
Jacek Wrobel
...dzięki za opinie!!! Co do wysokości mandatu to pokazówka, kilka lat temu o ile pamiętam mówili o tym w tv, gość zapłacił za sumka w okresie ochronnym 100 zł za kilo. Sum ważył bagatelka 31 kg!!!
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Maciej Kowalkowski
Kary o takich wysokościach powinny być standardem wszędzie. Bo co z tego, że jeden dostanie jak i tak na większości łowisk nawet kontroli nie uswiadczysz.
i48.tinypic.com/11uyblt.png
www.fishermann.pl
 
Arek Pawlak
Jacek Wrobel napisał(a):

...dzięki za opinie!!! Co do wysokości mandatu to pokazówka, kilka lat temu o ile pamiętam mówili o tym w tv, gość zapłacił za sumka w okresie ochronnym 100 zł za kilo. Sum ważył bagatelka 31 kg!!!


Takie kary powinny być normą.
Tak jak za wycięcie drzewa - przyjdą z linijką, pomierzą metr od ziemi, przemnożą i już wiadomo ile...
Pozdrawiam, Arek.
 
Mariusz Karpowicz
Kurde to fakt- u mnie za wycięcie drzewa w państwowym lesie to normalnie horror jest- sąsiadowi za małą furkę 5tys. przypieli- realna wartość drzewa może 300zł (trzy metry opału). Szkoda, że z rybami tak nie ma. Standardem jest pięciokrotna wartość ryby. Czyli szczupak 1 kg kosztuje 20zł, tak więc razy 5 = 100zł kary za kilowego szczupaka- tak u mnie strażnicy przeważnie liczą, a że rzadko ważą, więc większość szczupaków traktują jako kilogramowe. Oczywiście wszystko na zasadzie "dobrowolnego poddania sie karze"
Maniek
 
Jan Brzozowski
Kiedyś oglądałem program o pracy strażników przyrody w USA. Tam to dopiero się działo. Gościowi skontrolowali auto obok łowiska i znaleźli jedną rybkę więcej, niż pozwala limit. Gość zapłacił kilka tysięcy dolców kary, oraz stracił samochód i wypasioną łódź z przyczepą (jako narzędzia służące do przestępstwa). U nas takich kar nigdy chyba nie będzie.
LUBIĘ RYBOWANIE Smile Tetryk I
 
Maciej Kowalkowski
W stanach kary są horendalne. W pl wystarczyłoby nawet po 1000 zł, byle jak najczęściej. W moim okręgu jak jeszcze w kraju byłem kontroli nie widziałem ani razu przez 30 lat. Owszem gdybym zadzwonił to może ktoś by się pofatygował. Ale w ten sposób to człowiek na telefon nie zarobi.
i48.tinypic.com/11uyblt.png
www.fishermann.pl
 
Mariusz Karpowicz
Maciej Kowalkowski napisał(a):
. Owszem gdybym zadzwonił to może ktoś by się pofatygował. Ale w ten sposób to człowiek na telefon nie zarobi.

Tak myslisz? Ja kilka razy dzwoniłem, nigdy nie przyjechali.
Maniek
 
Maciej Kowalkowski
Raz w Bydgoszczy nad Brdą byłem świadkiem jak wędkarz zaczepił przechodzącą obok straż miejską i pokazał chlopaków którzy wyławiali małe trocie do siaty. Niestety straż miejska nie posiada uprawnień do takich kontroli i kazali na policję dzwonić. Zadzwonił. Policja powiedziała, że mają tylko jednego przeszkolonego w takich sprawach inspektora, który aktualnie jest w terenie i nie ma możliwoścy przyjechać. Trzeba dzwonić do straży wodnej. Koleś zrezygnował i już nie dzwonił. Później dowiedziałem się z wiarygodnego źródła, że faktycznie policja ma tylko jedną przeszkoloną do takich celów osobę. Nawet nie wiem, jak to skomentować...
i48.tinypic.com/11uyblt.png
www.fishermann.pl
 
Jacek Wrobel
...tego się nawet nie da Maćku skomentować, to jest właśnie Polska!Shock
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
burzanin1
Z tego wynika że Bydgoska Policja to banda nieudaczników i powinno się ich rozegnać na trzy wiatry. Zgłaszasz przestępstwo, a oni zasłaniają się jednym przeszkolonym w tej dziedzinie funkcjonariuszem?? Kpina, przestępstwo to przestępstwo. Jakoś w innych miastach policjantom nie potrzebne żadne dodatkowe przeszkolenia aby złapać kłusownika. Dostają zgłoszenie, wysyłają patrol aby złapał gościa i dopiero po złapaniu delikwenta można go oddać w ręce fachowca, tak się to dzieje w całej Polsce, nie wiem dlaczego w Bydgoszczy to szwankuje.
Bug to rzeka marzeń, ucząca pokory i miłości do przyrody.
 
Mariusz Karpowicz
Maciej Kowalkowski napisał(a):
Później dowiedziałem się z wiarygodnego źródła, że faktycznie policja ma tylko jedną przeszkoloną do takich celów osobę. Nawet nie wiem, jak to skomentować...

Normalnie, policja jest od czego innego, od tego jest Straż Rybacka. U mnie policja wogóle nie zajmuje się kłusownictwem, jak kiedyś im zgłaszałem siaty, to normalnie mnie wyśmieli, a jak nie chciałem się rozłączyć to zagrozili mandatem za bezpodstawne blokowanie numeru. U mnie policja ma czasami- choć bardzo, bardzo rzadko wspólne patrole z SSR i wtedy już mandaty piszą, a tak sami z siebie nigdy. Kiedyś był przypadek, że jechał radiowóz i z mostu zobaczyli że na kanale (Wieprz- Krzna) kilku kolesi ciągnie siatę. O dziwo, zatrzymali się złapali gości i .... zadzwonili na straż rybacką, której przekazali całą sprawę.
Burzanin, to normalna sprawa jest- nie tylko w Bydgoszczy tak jest. Policja nie musi znać się na wymiarach i okresach ochronnych, wyluzuj troszkę.
Maniek
 
burzanin1
Policja nie musi znać się na wymiarach i okresach ochronnych, wyluzuj troszkę.

Oczywiście masz rację, nie muszą się znać, ale dostając zgłoszenie o popełnionym przestępstwie nie mogą tego zignorować. Łowiłem kiedyś na J. Góra k. Nowego Dworu Mazowieckiego. W biały dzień z siatą szli przy wyspie nie bojąc się niczego. Zadzwoniłem i dyżurny mi powiedział coś podobnego co Wy opisaliście. Zapytałem czy wie że kłusownictwo to przestępstwo, odpowiedział że wie, spytałem czy przyjął zgłoszenie, cisza. Jeszcze raz spytałem czy przyjął zgłoszenie, odpowiedział że tak i za dwadzieścia minut był patrol.
Bug to rzeka marzeń, ucząca pokory i miłości do przyrody.
 
Mariusz Karpowicz
No wiesz, siata to trochę inna sprawa niż niewymiarowa ryba, czy w okresie ochronnym. Chociaż też, mogło tak się zdarzyć, że mieli legalny odłów, skoro tak na legala szli.
Maniek
 
burzanin1
Chociaż też, mogło tak się zdarzyć, że mieli legalny odłów, skoro tak na legala szli.

No nie mieli. A tak szczerze mówiąc, to wystarczy trochę dobrej woli od funkcjonariuszy i da się wszystko zrobić. Akurat tych łebków zabierali przy mnie. Pojechałem tam następnym razem dopiero jak zmieniłem samochód.
Bug to rzeka marzeń, ucząca pokory i miłości do przyrody.
 
Maciej Kowalkowski
Dobra wola u funkcjonariuszy bywa rzadko, jak się do nich dzwoni. Jakby przechodzili obok i przy okazji ktoś by ich w sprawę wciągnął, to by pewnie reagowali. Ale przez telefon...w dupie maja. Ja łowiąc często byłem zaczepiany przez patrole, ale tylko w celu zapytania " biorą?". Nikt nigdy nie sprawdził mi karty wędkaskiej. Przez lata płaciłem, a sytuacja na łowiskach z roku na rok coraz gorsza. Mimo, że jeste, patriotą i tęsknię często za miejscami gdzie się wychowałem, cieszę się że udało mi się wyemigrować z tego bajzlu, w dodatku do kraju gdzie ryb jest sporo jeszczeSmile Choć i tu nasi rodacy robią drugą polskęSad
i48.tinypic.com/11uyblt.png
www.fishermann.pl
 
Bogumil Trzcinka
Też ostatnio dostałem " newsa " Cool Ponad 400 kilo z jednej pływanki Angry Same Jazie i Rapy Angry Największy Bolek ponad 7 kilo i kilka takich pięć plus ... To dopiero jest patologia Sad
 
Jacek Wrobel
...masz rację, to jest prawdziwie prawdziwa, hurtowa patologia, tacy ludzie powinni pracować do końca życia, grzebiąc rękoma w ziemi i szukając dla pozostałych ryb robaczki....tak mi się nasunęłoGrin
*****************************************************************************
" Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą".

- Pearl Buck
 
Arek Pawlak
Jacek Wrobel napisał(a):

...grzebiąc rękoma w ziemi i szukając dla pozostałych ryb robaczki...Grin


Tak Trzymać
Pozdrawiam, Arek.
 

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Przejdź do forum:

Wygenerowano w sekund: 0.14
10,195,151 unikalne wizyty