PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe - Forum dyskusyjne: Humor i Dowcipy
Aby w pełni korzystać z serwisu ../ należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na PIKEFINDER - Forum wędkarskie - Forum o szczupakach - Forum szczupakowe
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Styczeń 2019
Łowca Ryby Miesiąca
Kamil Zaczkiewicz

PikeFinder

Wszystko o szczupaku

Fora partnerskie

Ostatnio dodane fotki

W oczekiwaniu na maj
W oczekiwaniu na maj
W oczekiwaniu na maj

2018
Łowca Ryby Roku
Damian Powęska

PikeFider

Nasz Banner

PikeFider

Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie na stronie

· Goście: 1

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 1,326

· Najnowszy użytkownik: zbyszek

Stop sieciom w PZW



Zobacz temat

 Drukuj temat
Humor i Dowcipy
Arek Pawlak
Bóg stworzył osła i rzekł do niego:
- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to odparł osioł:
- 50 lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak 30 lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
- Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz 25 lat.
Pies na to:
- Boże, 25 lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
- Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć 20 lat.
Małpa rzekła:
- Boże, 20 lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego:
- Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył 20 lat.
Na to powiedział człowiek:
- Boże, bycie człowiekiem tylko 20 lat to za mało ! Proszę daj mi te 20 lat, które odrzucił osioł, 15 psa i 10 małpy.
I tak się stało. Człowiek przez 20 lat żyje jak człowiek, później 20 lat jak osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i 15 lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie 10 lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.

****************************************************

Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli maż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks, bo ciągle pracuje - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "spij spokojnie, spij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem:
"No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"

****************************************************

przychodzi Baba do lekarza...
-Panie doktorze! mam męża i on nie jest w stanie mnie zaspokoić!!! Co ja mam począć?!
- No nie wiem ...to w sumie nie jest problem natury medycznej. Może niech Pani sobie kochanka znajdzie?
- Mam już kochanka i on też nie daje rady
- No to może dwóch?
- Mam 5 kochanków i męża i oni nie są w stanie mnie zaspokoić.
- To niech Pani sobie znajdzie 10.
Ok baba poszła, przychodzi po tygodniu i mówi:
- Mam 10 i dalej lipa. Może jakieś pigułki może mi Pan przepisać??
- No w sumie mam tu taki eksperymentalny lek... W sumie receptę mogę dać.
Wraca Baba do domu. Rzuca mężowi receptę w twarz i mówi:
- Jaka k*rwa, jaka k*rwa, PATRZ JESTEM CHORA!

_
Pozdrawiam, Arek.
 
Jan Brzozowski
ShockShockGrinGrinGrin
LUBIĘ RYBOWANIE Smile Tetryk I
 
Arek Pawlak
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!

******************************************************

Jedzie sobie koleś mercem przez Rosję.
Zatrzymuje się koło autostopowicza.
Patrzy, a ten jakiś brudny śmierdzi i te sprawy:
- Nie zabiorę cię, bo jakiś brudas jesteś, merca mi pobrudzisz.
- Proszę zabierz mnie, dam ci 2000$.
Koleś pomyślał, merca w końcu umyje i będzie luks, a 2000 drogą nie chodzi.
No to wsiadł i jadą.
W końcu autostopowicz mówi:
- Daj mi papierosa.
- Chyba cie pojebało. Jeszcze ci papierosa dawać?
- No daj, płacę 300$ za jednego fajka.
Koleś pomyślał, że paczka kosztuje niecałe 2$, a tutaj 300 za jednego, to dał mu fajkę, tamten pali i mówi:
- Stary weź mi obciągnij druta.
- No to teraz już przegiąłeś. Jeszcze mam ci druta ciągnąć?
- Słuchaj daję 10000$.
Koleś pomyślał, ze kasa się przyda, a i tak nikt nie widzi.
No to dobra.
Zatrzymał samochód, nachylił się, zdejmuje najpierw spodnie brudne, śmierdzące, później majty - obsrane i zaszczane i zabiera się do roboty.
A autostopowicz się rozłożył na fotelu, zaciągnął fajkiem i mówi:
- Kurwa, jeszcze w życiu się tak nie zadłużyłem.

******************************************************

Mama pyta Jasia:
- dlaczego nie zadajesz się z Zenkiem?
- mamo a ty zadawała byś się z kimś kto pali, przeklina, kłamie, bierze narkotyki i napada na młodszych?
- oczywiście, że nie synu.
- no widzisz Zenek też nie chce.

******************************************************

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Ślązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Ślązak:
- Dobra. To nalej wody do pełna.

******************************************************

Sierżant do żołnierzy:
- Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
Zgłosiło się dwóch.
- Dobra, pozostali pójdą na piechotą.
Pozdrawiam, Arek.
 
Arek Pawlak
Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej, łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza...
Zza krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy:
- Och niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz
ogromnego i owłosionego pisiora.
Niedźwiedź robi głupią minę i myśli:
- O kurwa! Nie zdjąłem wiewiórki!
________________________________

Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził. Chodzi
wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramię.
Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wkurwiony, piana z pyska mu leci i mówi :
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- Ale czego się kurwa tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. - mówi gość.
- No to kurwa ja usłyszałem. Pomogło ci?
Pozdrawiam, Arek.
 
Jan Brzozowski
GrinGrinGrin
LUBIĘ RYBOWANIE Smile Tetryk I
 
Arek Pawlak
Jedzie sobie bogaty człowiek limuzyną, patrzy a tu jakiś biedak wpiernicza trawę, aż mu się uszy trzęsą. Podjeżdża do niego bliżej i pyta:
- Panie czemu pan jesz trawę?
- Aaa, głodny jestem nie mam na jedzenie...
- To wsiadaj pan, zabiorę pana do siebie
Ucieszony biedak pomyślał o rodzinie i spytał:
- A mogę wziąć ze sobą dzieci?
- No spooko, niech wsiadają
- A mogę wziąć ze sobą żonę?
- Dobra dobra, byle by szybko
- A mogę wziąć ze sobą rodziców?
- Paaaanie, tak wielkiego trawnika to ja nie mamSmile

______________________________________________________

Sobota wieczór. Dzwoni telefon w domu hydraulika.
- Dobry wieczór. Mówi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi się zapchała?
- Ale, Panie Doktorze! Jest sobota wieczór. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randkę wychodzę.
- Proszę Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem, to ja przychodzę o każdej porze. Dnia i nocy.
- No dobrze. Za chwilę będę.
Po piętnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchaną muszlę. Hydraulik zagląda do środka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakieś tabletki. Wsypuje do muszli i mówi.
- Dobra. A teraz niech pan muszlę obserwuje przez dwa dni. Jak nie będzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedziałek.

_____________________________________________________

- Kochanie, przechodzę na specjalną dietę, dlatego od dziś tylko ostrygi, trufle i homary.
- Co się rozdrabniasz, wpie**alaj od razu stuzłotówki!

______________________________________________________

- A wiesz? Wczoraj, jak wracałem z pracy, zobaczyłem, że trzech gości bije jednego. Oczywiście od razu rzuciłem się na pomoc...
- Ty zawsze taki odważny jesteś. I jak, pomogłeś?
- Oczywiście! Żebyś widziała, jaki my we czwórkę mu wpie**ol spuściliśmy!
Pozdrawiam, Arek.
 
Bogumil Trzcinka
Dieta niezła Grin
Pfft
 
Arek Pawlak
Czym jest sukces?


Jak się ma rok: chodzić

W wieku dwóch lat: nie sikać w majtki

W wieku 12 lat: mieć przyjaciół

W wieku 18 lat: posiadać prawo jazdy

W wieku 20 lat: uprawiać regularnie seks.

W wieku 35 lat: mieć pieniądze

W wieku 50 lat: mieć pieniądze

W wieku 60 lat: uprawiać regularnie seks.

W wieku 70 lat: mieć prawo jazdy

W wieku 75 lat: mieć przyjaciół

W wieku 80 lat: nie sikać w majtki

W wieku 90 lat: chodzić

i takie jest życieWink
Pozdrawiam, Arek.
 
Jan Brzozowski
Najprawdziwsza prawda, ArekWink
LUBIĘ RYBOWANIE Smile Tetryk I
 
Slawomir Tabor
Dobre .Trzeba dodać jeden punkt.Przez całe życie jeździć na ryby.Sławek.
TABOR
 
aborre
pikefinder.pl/upload_img/57469_angielski.jpg
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 11.08.2013 08:06
 
Arek Pawlak
Co mówi do siebie przydrożna Tirówka po zaliczeniu kolejnego klienta?

- Baza wirusów została zaktualizowana :-)

__________________________________________________________________________

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

__________________________________________________________________________

- Janie!
- Słucham Pana.
- Czy możesz przysunąć tu fortepian?
- Tak Panie. Bedzie Pan grał?
- Nie, zostawiłem tam cygaro.

___________________________________________________________________________
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 27.11.2011 11:33
Pozdrawiam, Arek.
 
Arek Pawlak
pikefinder.pl/upload_img/69423_nie_pozyczaj.jpg
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 11.08.2013 08:07
Pozdrawiam, Arek.
 
Arek Pawlak
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach

***

Na lekcji biologi na studiach, nauczyciel kończy przemowę:
- I tak oto właśnie ciecz ścieka.
Na to student z zagranicy mówi:
- Polska języka dziwna. Pies ścieka i woda ścieka.

***

Kiedy poprawi się sytuacja w naszym kraju?
- Kiedy bezdomni zjedzą bezrobotnych.

***

Kiedy ostatni raz pies w Rumunii widział kość?
- Jak miał otwarte złamanie.

***

O której godzinie idzie do łóżka porządna dziewczyna?
O szesnastej, bo o dwudziestej drugiej musi być w domu.
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 10.12.2011 21:57
Pozdrawiam, Arek.
 
Arek Pawlak
Niedługo lody skują nasze łowiska i pozostanie wiercenie dziur i klęczenie na śniegu na zamarzniętej tafli. Kuszenie okoni na mormyszkę i chuchanie w dłonie. Rozgrzewanie się ciepłą herbatką, a może i czymś mocniejszym.

Jak tak zacząłem myśleć o tym ostatnim, to przypomniał mi się dowcip opowiadany przez mojego kolegę z pracy.

Tragedia na Jeziorze Ładoga

Dwóch rosyjskich wędkarzy podlodowych łowi obok siebie na zamarzniętej wodzie.
Mróz -25, piździ że szok, a jeden z nich jak gdyby nigdy nic siedzi z podwiniętymi nausznikami.
Drugi tak zerka, zerka na sąsiada, w końcu mówi:
- Opuśćcie te nauszniki, bo odmrozicie sobie uszy i będzie tragedia.
Na co tamten odpowiada:
- Tragedia, to była w zeszłym roku na Jeziorze Ładoga. Też siedział jeden obok mnie, tak jak Wy teraz. Miałem opuszczone nauszniki. W pewnym momencie tamten zapytał, czy wypiję setkę, a ja nie usłyszałem...
Pozdrawiam, Arek.
 
Arek Pawlak
Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC.
Wszedł do sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nieśmiało odpowiada:
- Szef jest właśnie na obiedzie.
- Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
- Zastępcy mają naradę.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gówno robi?
- Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej..Smile
Pozdrawiam, Arek.
 
Arek Pawlak
Siedzi Baca nad strumykiem puszcza gile nad samą wodę i wciąga z powrotem do nosa i tak w kółko.
Przechodzi turysta i pyta :
-Baco co ty robisz nad tym strumykiem ?
Baca na to
- Pstrągi wkurwiam.
Pozdrawiam, Arek.
 
Norbert_arab
Siedzi facet nad stawem i łowi ryby. W pewnym momencie wynurza się żaba
i pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
- A skocz sobie - odpowiada facet.
Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza
i pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i skoczyć
do wody?
- No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany facet.
Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza
i pyta:
- Proszę Pana, a czy ja mogłabym... - widzi wkurzenie faceta, więc kończy:
- ...usiąść koło Pana?
- A siadaj - odpowiada facet.
Żaba siada koło faceta, a ten dalej łowi ryby. Siedzą tak sobie w
milczeniu, aż ze stawu wynurza się druga żaba i pyta:
- Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
Na to pierwsza żaba:
- Spierdalaj! Dobrze mówię, proszę Pana?
 
Norbert_arab
Przechwalają się dwaj wędkarze:
- Wczoraj złowiłem metrowej długości szczupaka!
- A ja wyłowiłem zapaloną lampę naftową!
- Kłamiesz! lampa nie może palić się w wodzie!
- Skróć szczupaka, to ja zgaszę lampę!
 
Arek Pawlak
pikefinder.pl/upload_img/19546_wedkowanie_powodz.jpg
Edytowane przez Arek Pawlak dnia 11.08.2013 08:19
Pozdrawiam, Arek.
 

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Przejdź do forum:

Wygenerowano w sekund: 0.19
11,465,616 unikalne wizyty